Wybór settingu pod grę w minipaństwie - Wersja do druku +- Kanciapa: historie nieprawdziwe (//kanciapa.pbf.net.pl) +-- Dział: Kanciapa (//kanciapa.pbf.net.pl/forum-3.html) +--- Dział: Przed-rozmowy (//kanciapa.pbf.net.pl/forum-11.html) +--- Wątek: Wybór settingu pod grę w minipaństwie (/thread-683.html) |
Wybór settingu pod grę w minipaństwie - Czerwony - 01.06.2020 Pod wpływem postów Wisznu przejrzałem różne systemy RPG, te które proponował i inne, i ujął mnie Fate tym, że interakcje społeczne są w nim traktowane na równi z walką (w wielu innych systemach są raczej po macoszemu) i że autorzy udostępniają cały system na otwartej licencji. Ponadto jest on już umiarkowanie popularny, a więc przetestowany i zdebugowany. Gwoli ścisłości, nadal uważam GURPS za dający pełniejsze możliwości symulacji, ale chciałbym przetestować koncepcję Wisznu w której potrzeba pełnej symulacji jest zastępowana tym, że gra byłaby osadzona w małym (może wręcz mikro) państwie. To powoduje, że rozgrywka staje się nieco szkatułkowa, skoro gracze mieliby uprawiać politykę i zarządzać społeczeństwem wielkości może jednego województwa. Zakładam ten temat, żeby zebrać i omówić koncepcje na scenariusz do takiej gry. Obecnie widzę następujące kryteria, jakie powinny być spełnione - zastrzegam sobie prawo, by dodać kolejne:
Z tego względu obecnie skłaniałbym się ku grze w świecie Kaiserreich, z tym, że z Galicji wydzieliłbym ponownie Rzeczpospolitą Krakowską i to w niej toczyłaby się gra. Ale jeśli pojawi się lepszy pomysł to jestem gotów do zmiany. RE: Wybór settingu pod grę w minipaństwie - Szmer - 01.06.2020 Co do "polskiego kręgu kulturowego", mam następujące refleksje. Po pierwsze, warto rozważyć jak nas scenariusz stawia wobec "sprawy polskiej". Na ile kwestie typu frustrowanie się podległością obcym mocarstwom itd. będą wkraczały do gry. Myślę, że to może być i dobre (napędzające), i złe (może trochę przeszkadzające w beztroskiej "piaskownicy" jaką często mają być takie małe państewka). Co do Islandii, teraz mi się nasuwa, że oczekiwałeś od graczy odgrywania trochę roli Polaków kolonizatorów, w co nikt się w końcu nie wcielił. Ba, połowa porobiła partie islandzkie. Kolonie niby mają być fajnym motywem, ale jak przyjdzie co do czego... Jeszcze bym dorzucił opcje z jakimś osadnictwem w Ameryce, jak projekt Wisznu "State of the Crown". Jest również Ameryka Południa i Karaiby. Mnie z twoich pomysłów najbardziej się podoba Zabajkale. Przypomniała mi się również gierka Temestria, która była bezpośrednią poprzedniczką Antemurale I i moją pierwszą grą (przetrwała chyba z 11 dni?). Była to fikcyjna wysepka na Morzu Bałtyckim, rozgrywana generalnie w okresie chaosu rewolucji rosyjskiej. Niestety jestem nałogowym scenopisarzem (send help!) i napisałem kalendarium czegoś a la Temestria gdzieś na północ od Zatoki Gdańskiej. Jest to bałtyckie Monako (gospodarczo) i San Marino (ustrojowo) z kulturą taką polskawo-kaszubsko-połabską (plus niemieckie naleciałości) i przeszłością jako lenno RP. Mamy tutaj: - bankierów i Czartoryskich, ogólnie przelewa się - bardzo starą demokrację wyrosłą z samorządu miejskiego - katolików, luteranów i Braci Polskich - rywalizację zimnowojennych wywiadów? [X] to nazwa wyspy, [Y] to nazwa miasta do wypełnienia Wismarem-Wyszomierzem czy innym słowiańskim nazewnictwem z Pomorza i b. NRD irl. edit: Później napisałem tutaj krótki skrót o Białostrowie Kod: X-XII wiek: [X] ośrodkiem słowiańskich piratów. Nie wiadomo dokładnie kiedy, powstaje portowy gród [Y]. Wojny z Danią. Myślałem o zaznaczeniu kilku elementów jako opcjonalnych, ale łotwa, to jest najbardziej "wypakowana" motywami wersja do ew. okrojenia jakby ktoś chciał skorzystać. To z myślą o początku lat 50. jako dacie gry. RE: Wybór settingu pod grę w minipaństwie - Saint/Pisces Aphrodite - 01.06.2020 Bardzo chciałem kiedyś by zrobić projekt w którym ustalając granice Stalin tworzy państwo w miejscu Lwowa na granicy Polski z ZSRR. RE: Wybór settingu pod grę w minipaństwie - Czerwony - 01.06.2020 Cytat:Co do Islandii, teraz mi się nasuwa, że oczekiwałeś od graczy odgrywania trochę roli Polaków kolonizatorów, w co nikt się w końcu nie wcielił. Ba, połowa porobiła partie islandzkie. Kolonie niby mają być fajnym motywem, ale jak przyjdzie co do czego... Tongue To, że gracze poszli na Ante Nord w stronę promowania islandzkości, w ogóle mi nie przeszkadzało - ty i Ogar z partiami zagospodarowującymi elektorat Polaków byliście zupełnie wystarczający, choć owszem, było na tych pastwiskach więcej trawy gdyby ktoś chciał się na niej paść To gracze jakoś nie mogli zrozumieć, że rywalizacja o ten sam elektorat nie sprawi, że magicznie się od rozmnoży i obdzieli wszystkie partie poparciem. Sytuacja wyglądałaby podobnie, gdyby np. wszyscy potworzyli partie lewicowe. Natomiast ta uwaga o osadnictwu w Ameryce i Zabajkalu trochę mi się kłóci z uwagą o koloniach. W sumie Tobago w rzeczywistości, w której kurlandzka kolonizacja wypaliła jest może i ciekawym przedmiotem faszyza... Fascynacji, ale wydaje się dość nudne Co do twojego scenariusza - nie wiem, czy takie państwo nie jest już zbyt oddalone od spraw polskich żeby było "relatable", dotychczasowa historia wydaje się wskazywać że np. na poznański czerwiec będą mieli wywalone, a to jest wydarzenie z rodzaju tych którymi chciałbym uzyskiwać od graczy jakieś reakcje. Ale jeśli więcej ludzi okaże zainteresowanie, to wrzucę to i Zabajkale do ankiety. RE: Wybór settingu pod grę w minipaństwie - Szmer - 01.06.2020 (01.06.2020, 22:02)Saint/Pisces Aphrodite napisał(a): Bardzo chciałem kiedyś by zrobić projekt w którym ustalając granice Stalin tworzy państwo w miejscu Lwowa na granicy Polski z ZSRR.Tak, przypomniałem sobie potem, że w kickstarterach leży twoje "Tylko we Lwowie!", które w sumie wchodzi do warunków Czerwonego. Lwów to duże miasto i nie totalnie takie mikro, ale przecież Kraków (proponowany przez samego Czerwa) również. Jakoś też jak istnieje Polska jako kraj i mamy jakieś powody żeby się sensownie utrzymywać poza nią semi-samodzielnie, myślę że to nas bardziej neutralnie sytuuje wobec "sprawy polskiej". To widzę w tamtym pomyśle. Bo Cieszyn czy Kraków wydają się takimi smutnymi kadłubkami i nawet gdyby miały silniejszą tożsamość oddzielności, to co one mogą w swoich scenach. (Może mam przerośnięte wyobrażenie o znaczeniu Lwowa ) (01.06.2020, 22:02)Czerwony napisał(a): Natomiast ta uwaga o osadnictwu w Ameryce i Zabajkalu trochę mi się kłóci z uwagą o koloniach. W sumie Tobago w rzeczywistości, w której kurlandzka kolonizacja wypaliła jest może i ciekawym przedmiotem faszyza... Fascynacji, ale wydaje się dość nudneA widzisz, miałem tu na myśli raczej osadnictwo w okresie zaborów (typu Parana w Brazylii wersja ++) z ludnością miejscową bardziej odesłaną na tyły czy to w traktowaniu scenariusza, czy też fizycznie (zajęliśmy pustkowia, albo są plemiona nie zaangażowane w naszą politykę, albo wypchnięte w interior). Cytat:Co do twojego scenariusza - nie wiem, czy takie państwo nie jest już zbyt oddalone od spraw polskich żeby było "relatable", dotychczasowa historia wydaje się wskazywać że np. na poznański czerwiec będą mieli wywalone, a to jest wydarzenie z rodzaju tych którymi chciałbym uzyskiwać od graczy jakieś reakcje.Ja myślę, że by się przejęli, przynajmniej na poziomie debaty publicznej. [BTW pamiętaj że reakcje masz od graczy, a nie od idealnie "realistycznych" postaci] Widzę tutaj polski (albo coś bardzo bliskiego) jako wciąż powszechny język z istotnym stopniem uczestnictwa w jakiejś wspólnej kulturze. Coś jak różne państwa niemieckojęzyczne, tylko różne państwa polskojęzyczne. Nasz Zurich czy Liechtenstein. Po prostu jest im znacznie wygodniej i generalnie nie chcą do Polski jako państwa i za wiele od niej nawet nie oczekują. Co dla mnie jest ciekawym miejscem na skali "stosunku do sprawy polskiej". Jednocześnie mamy pewną łączność kulturową i możemy obserwować nasze tradycyjne narodowe dramaty z pewnej geograficznej bliskości a zarazem dystansu. Z drugiej strony może Czartoryskim udało się przenieść tam swoje muzeum i istnieje jakiś nurt emigracji/polskiej irredenty mający potencjał jakiejś działalności. Inna sprawa, która mi się tutaj podoba, to denazyfikacja jako kwestia. Ze startem w latach 50. wciąż kwestią może być jej spieprzenie czy zrobienie bardzo powierzchownie. Jak również cały zestaw problemów związanych z plutokracją i bankierstwem. To są sprawy raczej nie do napotkania w typowych polskich scenariuszach. Ale tak czy inaczej, scenariusz wrzuciłem jako taki materiał do wykorzystania i jeżeli chciałbyś go pociąć czy przemodelować, to zapraszam. Nawet jak mi zabierzesz 4 burmistrzów i tor Grand Prix, to się jakoś wypłaczę w poduszkę Cytat:Ale jeśli więcej ludzi okaże zainteresowanie, to wrzucę to i Zabajkale do ankiety. To ja tylko napiszę, że zbieram się do wiadomości do Ruskiego w sprawie prac graficznych i loga. Chciałbym zainicjować pewną dyskusję nad faceliftingiem Kanciapy. Może stanie się to okazją do ściągnięcia więcej graczy, nawet jeśli póki co ze starego kręgu (do dyskusji). RE: Wybór settingu pod grę w minipaństwie - Czerwony - 01.06.2020 Cytat:Jakoś też jak istnieje Polska jako kraj i mamy jakieś powody żeby się sensownie utrzymywać poza nią semi-samodzielnie, myślę że to nas bardziej neutralnie sytuuje wobec "sprawy polskiej". To widzę w tamtym pomyśle. Bo Cieszyn czy Kraków wydają się takimi smutnymi kadłubkami i nawet gdyby miały silniejszą tożsamość oddzielności, to co one mogą w swoich scenach. (Może mam przerośnięte wyobrażenie o znaczeniu Lwowa Tongue ) Temestria^2 też chyba nie miałaby dużego znaczenia geopolitycznego. Z omawianych pomysłów wydaje mi się, że najwyżej stoją Zabajkale i Lwów właśnie... Tyle, że Lwów ma dla mnie tę wadę, że to już całkiem współczesne czasy, koniec historii, skrojeni na medialny format politycy chcący wejść do UE i NATO Cytat:Widzę tutaj polski (albo coś bardzo bliskiego) jako wciąż powszechny język z istotnym stopniem uczestnictwa w jakiejś wspólnej kulturze. Coś jak różne państwa niemieckojęzyczne, tylko różne państwa polskojęzyczne. Nasz Zurich czy Liechtenstein. No właśnie dla mnie więcej ich dzieli niż łączy, dorzuciłbym jakieś elementy budujące taką wspólnotę kulturową jak ma np. Francja z Quebekiem czy kraje niemieckojęzyczne właśnie. Cytat:Inna sprawa, która mi się tutaj podoba, to denazyfikacja jako kwestia. Ze startem w latach 50. wciąż kwestią może być jej spieprzenie czy zrobienie bardzo powierzchownie. Ja bym wręcz zaczął tuż po wojnie i zobaczył, co zrobią z tym gracze. Z drugiej strony, była już taka gra gdzie zaczynaliśmy po II WŚ wywołanej przez komunistów i mieliśmy robić dekomunizację, która cokolwiek słabo nam wyszła... RE: Wybór settingu pod grę w minipaństwie - Saint/Pisces Aphrodite - 02.06.2020 Rzeczywiście. Zarówno Lwów jak i Kraków to zbyt duże i zbyt ludne obszary. RE: Wybór settingu pod grę w minipaństwie - Szmer - 02.06.2020 (01.06.2020, 23:44)Czerwony napisał(a): Temestria^2 też chyba nie miałaby dużego znaczenia geopolitycznego.Nie mówię tak bardzo o znaczeniu geopolitycznym (bo i tak żadne z tych państewek nie zacznie nagle imperializować), ale o jakiejś samodzielności istnienia. Wyspa [X] ma swoje własne pieniądze i styl. Cytat:Tyle, że Lwów ma dla mnie tę wadę, że to już całkiem współczesne czasy, koniec historii, skrojeni na medialny format politycy chcący wejść do UE i NATOTo i tak chyba tak średnio na jeża realistyczne. Rzuciłbym nazwiska Tymiński, Putin i to, że nawet na PRPG-u jakoś zdołano osiągnąć pewne dziwności. Takie małe państewka zwykle wychodzą piaskownicowe, jak mówiłem, z graczami zakładającymi partyjki z dziwnymi ideologiami/motywami. Trochę zależy od tego, na ile GM będzie sztywny z realizmem Cytat:No właśnie dla mnie więcej ich dzieli niż łączy, dorzuciłbym jakieś elementy budujące taką wspólnotę kulturową jak ma np. Francja z Quebekiem czy kraje niemieckojęzyczne właśnie.Zacząłem skrobać opis roli polskości w języku i kulturze. Pojawi się z czasem. Cytat:Nie pamiętam, o jaką grę chodzi. IMO start w roku 1945 więcej wymaga od graczy, również dlatego że sytuacja w Polsce nie jest jeszcze jasna. To kwestia wyczucia, co lepsze.Cytat:Inna sprawa, która mi się tutaj podoba, to denazyfikacja jako kwestia. Ze startem w latach 50. wciąż kwestią może być jej spieprzenie czy zrobienie bardzo powierzchownie.Ja bym wręcz zaczął tuż po wojnie i zobaczył, co zrobią z tym gracze. Z drugiej strony, była już taka gra gdzie zaczynaliśmy po II WŚ wywołanej przez komunistów i mieliśmy robić dekomunizację, która cokolwiek słabo nam wyszła... (02.06.2020, 05:55)Saint/Pisces Aphrodite napisał(a): Rzeczywiście. Zarówno Lwów jak i Kraków to zbyt duże i zbyt ludne obszary.To i tak kwestia oceny prowadzącego ;p Oba miałyby populację miejską rzędu 200-400 tysięcy w zależności od dokładnej sytuacji. RE: Wybór settingu pod grę w minipaństwie - Czerwony - 02.06.2020 Cytat:Nie pamiętam, o jaką grę chodzi. Nazwy nie przypomnę, ale bodek był tam przez jakiś czas MG a ja byłem faszystą z Nickiem Fury w avatarze. Oh well, na razie zainteresowanie nie wygląda na kosmiczne, więc RE: Wybór settingu pod grę w minipaństwie - Saint/Pisces Aphrodite - 03.06.2020 (02.06.2020, 16:55)Szmer napisał(a): To i tak kwestia oceny prowadzącego ;p Oba miałyby populację miejską rzędu 200-400 tysięcy w zależności od dokładnej sytuacji.I to wydaje mi się zbyt dużą populacją. Proponowałbym by powstało w wyniku plebiscytu państwo w krainie wielkich jezior na Mazurach. Tam pewnie łącznie nie będzie nawet 100 tysięcy. |