<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Kanciapa: historie nieprawdziwe - Scenariusz]]></title>
		<link>//kanciapa.pbf.net.pl/</link>
		<description><![CDATA[Kanciapa: historie nieprawdziwe - //kanciapa.pbf.net.pl]]></description>
		<pubDate>Tue, 14 Apr 2026 19:07:59 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Powstanie łódzkie (6-11 lutego 1989)]]></title>
			<link>//kanciapa.pbf.net.pl/thread-513.html</link>
			<pubDate>Sat, 27 Jun 2015 23:59:09 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="//kanciapa.pbf.net.pl/member.php?action=profile&uid=2">Szmer</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">//kanciapa.pbf.net.pl/thread-513.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Chociaż władza PRON w strefie zdemilitaryzowanej, opierająca się na milicji, bojówkach i ZOMO, gniła już długo, wybuch powstania był dla (prawie) wszystkich zaskoczeniem.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">4 lutego</span> 1989 r., około godziny 14, grupa prorządowych bojówkarzy (tzw. aktyw robotniczy) otoczyli na ulicy Piotrkowskiej urodziwą maturzystkę Ewę Malczewską i zaczęli ją napastować. W obronie dziewczyny wystąpił jej młodszy brat Michał. Podchmieleni bojówkarze pobili go do nieprzytomności i zostawili na chodniku. Takie sceny nieraz zdarzały się już na ulicach "zdemilitaryzowanej" Łodzi, ale tym razem świadków było zbyt wielu, a uczniowie IV liceum, gdzie uczyło się rodzeństwo, zdecydowali o strajku szkolnym.<br />
<br />
Następnego dnia strajk się odbył, przy cichej aprobacie części nauczycieli. Władze nie zareagowały, chyba nie bardzo wiedząc co robić. Miały zresztą poważniejsze problemy, bo tak się przypadkiem złożyło, że <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">5 lutego</span> wprowadzano znienacka kolejną podwyżkę cen żywności (poprzednia była zaledwie na początku grudnia). Kolejki po jedzenie, mimo nadzoru milicji, przekształciły się w wiece. Kobiety zażądały wycofania podwyżek i ukrócenia przemocy. Rozeszła się w dodatku plotka, że młody Malczewski umarł w szpitalu. Niepokoje miały też miejsce w łódzkich fabrykach.<br />
<br />
Po godzinie 15 władze zadecydowały o pacyfikacji miasta przez milicję, ORMO i ZOMO. Według danych opozycji zginęło ponad trzydzieści osób, a prawie sto osób aresztowano. Demonstracje rozpędzono, ale na następny dzień SW zapowiedziała następne.<br />
<br />
Nikt nie wiedział, że niedawno wyrzucony z uczelni Piotr Ciskała, w konspiracji porucznik i dowódca oddziału SW, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Do swoich dwudziestu ludzi (w większości kolegów ze studiów) dołączył prawie dwa razy tyle młodych robotników zwerbowanych wieczorem na osiedlach. Zbrojne w karabiny i dwa amerykańskie moździerze, komando Ciskały podeszło o drugiej  w nocy pod areszt śledczy na ulicy Smutnej. Wśród chaosu (wybuchło kilka pożarów) oraz wszechobecnych sił rządowych nikt nie zwrócił na nich specjalnej uwagi. Udawali pijanych ormowców.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i59.tinypic.com/141p8ia.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 141p8ia.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Areszt Śledczy MO w Łodzi, przy ul. Smutnej</div>
<br />
Porucznik Ciskała wysłał kilku ludzi na tyły budynku, zaś paru innych sprowokowało "pijacką" awanturę ze strażnikami przy bramie. Po chwili "wyjaśniło się", że przybysze chcą wykupić aresztowanego znajomego za pół świni, wielki rarytas w PRL. Kiedy pogawędka z większą grupą milicjantów rozwinęła się, Ciskała wydał znienacka rozkaz szturmu. W tym czasie druga grupa wysadziła fragment ściany budynku i również wtargnęła do środka. O morale sił PRON niech świadczy fakt, że poddały się po dwudziestu minutach. Ciskała uwolnił więźniów politycznych, dużą ich część uzbroił.<br />
<br />
Najpewniej z początku młody porucznik planował zakończyć brawurową akcję ucieczką. Jednak (być może pod wrażeniem łatwego sukcesu) zdecydował się utrzymać zdobyty przyczółek "wolnej Polski", co utrudniłoby władzom tłumienie zamieszek. Rozesłano gońców do dowódców różnych oddziałów SW, wzywając do zbrojnego oporu. Chociaż akcja była całkiem niezależna od dowództwa, liczne mniejsze grupy konspiracyjne zaczęły nad ranem<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> 6 lutego</span> przejmowanie kontroli nad fragmentami miasta.<br />
<br />
Władze wysłały natychmiast niemal półtysięczne siły, które miały odbić Smutną. Rano komunikacja miejska nie wyjechała z zajezdni. Generał <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Bary%C5%82a" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Józef Baryła</a> ogłosił w imieniu PRON stan oblężenia w Łodzi. Komuniści słabo orientowali się w sytuacji; całe miasto opanowały strajki i spontaniczne akcje powstańcze; luty był łagodny tego roku. Dopiero przed siedemnastą upadła Smutna, a jej obrońców wywieziono z miasta.<br />
<br />
Mimo niechęci wojskowego kierownictwa Solidarności Walczącej i obaw cywili dowódca naczelny, gen. Gan-Ganowicz, zdecydował o ogłoszeniu powstania w Łodzi (szybko niektórzy zaczęli uważać, że cała akcja wynikła z prywatnej intrygi szefa SW). Cel określono ostrożnie jako "demokratyzację stosunków w strefie zdemilitaryzowanej". W tym czasie na Łódź maszerowało już, z rozkazu dowództwa okręgu, kilka większych oddziałów "leśnych" partyzantki. Zdołali przedrzeć się do miasta wczesnym wieczorem, kiedy wciąż trwały burzliwe zajścia uliczne.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i61.tinypic.com/j6r52d.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: j6r52d.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Manifestacja 8 lutego</div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">7 lutego</span> walki nabrały bardziej uporządkowanego charakteru. Uszczuplone przez chaos i dezercje siły PRON umocniły się na kilku obszarach, przede wszystkim w centrum i na kilku mniej opozycyjnych osiedlach. Wśród powstańców panowała euforia: spontanicznie powstawały lokalne organy porządkowe, zaś dowództwo miało coraz lepszą kontrolę nad poczynaniami SW. Rozbrojeni milicjanci wracali do domów, chociaż wielu uwięziono. Pojawił się wóz telewizyjny CNN. Jednocześnie próbowano wyciszać wieść, że Łódź została otoczona od południa i zachodu przez 3. Dywizję Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego gen. Jakuba Seby.<br />
<br />
Seba nie palił się jednakże do krwawego szturmu, wiedząc już, że PRON uciekł do Włocławka. Oddziały KBW niszczyły co prawda dostawy dla Łodzi, a nawet poczyniły postępy na słabiej bronionych odcinkach. <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">8 lutego</span> w mieście na barykadach zapanowała pewna stagnacja. Gigantofony przyniosły odezwę Seby, oferującego wszystkim łaskę za złożenie broni i grożącego interwencją radziecką. Dowództwo powstańców specjalnie doprowadziło do powstania Komitetu Obywatelskiego, złożonego z reprezentantów Łodzian, który poparł odrzucenie żądań KBW.<br />
<br />
W nocy zresztą większość przyczółków PRON została zlikwidowana. Dopiero rano <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">9 lutego</span> 3. Dywizja KBW ruszyła do natarcia. Ludziom gen. Seby udało się zepchnąć powstańców do strefy ciasnych zabudowań, ale nie zdołali w pełni odciąć miasta ani rozbić oddziałów SW. Po ustabilizowaniu linii walki KBW otrzymało rozkaz ciągłego ostrzału. Solidarność musiała oszczędzać naboje. W tym czasie do Łodzi przybyli członkowie Rady Politycznej SW. Na wspólnym posiedzeniu z Komitetem Obywatelskim zapanowały nastroje radykalne. Oba organy połączyły się w Komitet Odnowy Polski. Ogłoszono już zamiar "wprowadzenia demokracji w całym kraju".<br />
<br />
PRON po raz pierwszy zdołało się odezwać, by potępić całą antysocjalistyczną ruchawkę "za pieniądze USA", chociaż wyprzedził je w Warszawie Albin Siwak. W podobnym tonie wypowiadały się rządy demoludów. Kraje zachodnie zachowywały wstrzemięźliwość.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i62.tinypic.com/2qxlrhf.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2qxlrhf.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Założycielskie posiedzenie KOP 9 lutego 1989 r.</div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">10 lutego</span> pojawiły się informacje o buncie w 1. Dywizji KBW. Coraz wyraźniejszy stawał się fakt, że władzom strefy zdemilitaryzowanej brakuje sił, a te istniejące są kiepskiej jakości. Jednocześnie wojska ze stref okupacyjnych, z nieznanych szerzej przyczyn, nie angażowały się w walki ani nie wkroczyły na ziemie podległe PRON. Wydawało się jeszcze, że Seba na coś czeka. Jednak rankiem <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">11 lutego</span> wykorzystał okazję, by swoją dywizję (gdzie panował jeszcze jako-taki porządek i dyscyplina) wycofać w kierunku Sieradza. Łódź była wolna. Solidarność opanowało również kilka okolicznych miejscowości.</blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Chociaż władza PRON w strefie zdemilitaryzowanej, opierająca się na milicji, bojówkach i ZOMO, gniła już długo, wybuch powstania był dla (prawie) wszystkich zaskoczeniem.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">4 lutego</span> 1989 r., około godziny 14, grupa prorządowych bojówkarzy (tzw. aktyw robotniczy) otoczyli na ulicy Piotrkowskiej urodziwą maturzystkę Ewę Malczewską i zaczęli ją napastować. W obronie dziewczyny wystąpił jej młodszy brat Michał. Podchmieleni bojówkarze pobili go do nieprzytomności i zostawili na chodniku. Takie sceny nieraz zdarzały się już na ulicach "zdemilitaryzowanej" Łodzi, ale tym razem świadków było zbyt wielu, a uczniowie IV liceum, gdzie uczyło się rodzeństwo, zdecydowali o strajku szkolnym.<br />
<br />
Następnego dnia strajk się odbył, przy cichej aprobacie części nauczycieli. Władze nie zareagowały, chyba nie bardzo wiedząc co robić. Miały zresztą poważniejsze problemy, bo tak się przypadkiem złożyło, że <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">5 lutego</span> wprowadzano znienacka kolejną podwyżkę cen żywności (poprzednia była zaledwie na początku grudnia). Kolejki po jedzenie, mimo nadzoru milicji, przekształciły się w wiece. Kobiety zażądały wycofania podwyżek i ukrócenia przemocy. Rozeszła się w dodatku plotka, że młody Malczewski umarł w szpitalu. Niepokoje miały też miejsce w łódzkich fabrykach.<br />
<br />
Po godzinie 15 władze zadecydowały o pacyfikacji miasta przez milicję, ORMO i ZOMO. Według danych opozycji zginęło ponad trzydzieści osób, a prawie sto osób aresztowano. Demonstracje rozpędzono, ale na następny dzień SW zapowiedziała następne.<br />
<br />
Nikt nie wiedział, że niedawno wyrzucony z uczelni Piotr Ciskała, w konspiracji porucznik i dowódca oddziału SW, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Do swoich dwudziestu ludzi (w większości kolegów ze studiów) dołączył prawie dwa razy tyle młodych robotników zwerbowanych wieczorem na osiedlach. Zbrojne w karabiny i dwa amerykańskie moździerze, komando Ciskały podeszło o drugiej  w nocy pod areszt śledczy na ulicy Smutnej. Wśród chaosu (wybuchło kilka pożarów) oraz wszechobecnych sił rządowych nikt nie zwrócił na nich specjalnej uwagi. Udawali pijanych ormowców.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i59.tinypic.com/141p8ia.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 141p8ia.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Areszt Śledczy MO w Łodzi, przy ul. Smutnej</div>
<br />
Porucznik Ciskała wysłał kilku ludzi na tyły budynku, zaś paru innych sprowokowało "pijacką" awanturę ze strażnikami przy bramie. Po chwili "wyjaśniło się", że przybysze chcą wykupić aresztowanego znajomego za pół świni, wielki rarytas w PRL. Kiedy pogawędka z większą grupą milicjantów rozwinęła się, Ciskała wydał znienacka rozkaz szturmu. W tym czasie druga grupa wysadziła fragment ściany budynku i również wtargnęła do środka. O morale sił PRON niech świadczy fakt, że poddały się po dwudziestu minutach. Ciskała uwolnił więźniów politycznych, dużą ich część uzbroił.<br />
<br />
Najpewniej z początku młody porucznik planował zakończyć brawurową akcję ucieczką. Jednak (być może pod wrażeniem łatwego sukcesu) zdecydował się utrzymać zdobyty przyczółek "wolnej Polski", co utrudniłoby władzom tłumienie zamieszek. Rozesłano gońców do dowódców różnych oddziałów SW, wzywając do zbrojnego oporu. Chociaż akcja była całkiem niezależna od dowództwa, liczne mniejsze grupy konspiracyjne zaczęły nad ranem<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> 6 lutego</span> przejmowanie kontroli nad fragmentami miasta.<br />
<br />
Władze wysłały natychmiast niemal półtysięczne siły, które miały odbić Smutną. Rano komunikacja miejska nie wyjechała z zajezdni. Generał <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Bary%C5%82a" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Józef Baryła</a> ogłosił w imieniu PRON stan oblężenia w Łodzi. Komuniści słabo orientowali się w sytuacji; całe miasto opanowały strajki i spontaniczne akcje powstańcze; luty był łagodny tego roku. Dopiero przed siedemnastą upadła Smutna, a jej obrońców wywieziono z miasta.<br />
<br />
Mimo niechęci wojskowego kierownictwa Solidarności Walczącej i obaw cywili dowódca naczelny, gen. Gan-Ganowicz, zdecydował o ogłoszeniu powstania w Łodzi (szybko niektórzy zaczęli uważać, że cała akcja wynikła z prywatnej intrygi szefa SW). Cel określono ostrożnie jako "demokratyzację stosunków w strefie zdemilitaryzowanej". W tym czasie na Łódź maszerowało już, z rozkazu dowództwa okręgu, kilka większych oddziałów "leśnych" partyzantki. Zdołali przedrzeć się do miasta wczesnym wieczorem, kiedy wciąż trwały burzliwe zajścia uliczne.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i61.tinypic.com/j6r52d.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: j6r52d.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Manifestacja 8 lutego</div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">7 lutego</span> walki nabrały bardziej uporządkowanego charakteru. Uszczuplone przez chaos i dezercje siły PRON umocniły się na kilku obszarach, przede wszystkim w centrum i na kilku mniej opozycyjnych osiedlach. Wśród powstańców panowała euforia: spontanicznie powstawały lokalne organy porządkowe, zaś dowództwo miało coraz lepszą kontrolę nad poczynaniami SW. Rozbrojeni milicjanci wracali do domów, chociaż wielu uwięziono. Pojawił się wóz telewizyjny CNN. Jednocześnie próbowano wyciszać wieść, że Łódź została otoczona od południa i zachodu przez 3. Dywizję Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego gen. Jakuba Seby.<br />
<br />
Seba nie palił się jednakże do krwawego szturmu, wiedząc już, że PRON uciekł do Włocławka. Oddziały KBW niszczyły co prawda dostawy dla Łodzi, a nawet poczyniły postępy na słabiej bronionych odcinkach. <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">8 lutego</span> w mieście na barykadach zapanowała pewna stagnacja. Gigantofony przyniosły odezwę Seby, oferującego wszystkim łaskę za złożenie broni i grożącego interwencją radziecką. Dowództwo powstańców specjalnie doprowadziło do powstania Komitetu Obywatelskiego, złożonego z reprezentantów Łodzian, który poparł odrzucenie żądań KBW.<br />
<br />
W nocy zresztą większość przyczółków PRON została zlikwidowana. Dopiero rano <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">9 lutego</span> 3. Dywizja KBW ruszyła do natarcia. Ludziom gen. Seby udało się zepchnąć powstańców do strefy ciasnych zabudowań, ale nie zdołali w pełni odciąć miasta ani rozbić oddziałów SW. Po ustabilizowaniu linii walki KBW otrzymało rozkaz ciągłego ostrzału. Solidarność musiała oszczędzać naboje. W tym czasie do Łodzi przybyli członkowie Rady Politycznej SW. Na wspólnym posiedzeniu z Komitetem Obywatelskim zapanowały nastroje radykalne. Oba organy połączyły się w Komitet Odnowy Polski. Ogłoszono już zamiar "wprowadzenia demokracji w całym kraju".<br />
<br />
PRON po raz pierwszy zdołało się odezwać, by potępić całą antysocjalistyczną ruchawkę "za pieniądze USA", chociaż wyprzedził je w Warszawie Albin Siwak. W podobnym tonie wypowiadały się rządy demoludów. Kraje zachodnie zachowywały wstrzemięźliwość.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i62.tinypic.com/2qxlrhf.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2qxlrhf.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Założycielskie posiedzenie KOP 9 lutego 1989 r.</div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">10 lutego</span> pojawiły się informacje o buncie w 1. Dywizji KBW. Coraz wyraźniejszy stawał się fakt, że władzom strefy zdemilitaryzowanej brakuje sił, a te istniejące są kiepskiej jakości. Jednocześnie wojska ze stref okupacyjnych, z nieznanych szerzej przyczyn, nie angażowały się w walki ani nie wkroczyły na ziemie podległe PRON. Wydawało się jeszcze, że Seba na coś czeka. Jednak rankiem <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">11 lutego</span> wykorzystał okazję, by swoją dywizję (gdzie panował jeszcze jako-taki porządek i dyscyplina) wycofać w kierunku Sieradza. Łódź była wolna. Solidarność opanowało również kilka okolicznych miejscowości.</blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Atlas gry]]></title>
			<link>//kanciapa.pbf.net.pl/thread-512.html</link>
			<pubDate>Fri, 26 Jun 2015 22:31:27 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="//kanciapa.pbf.net.pl/member.php?action=profile&uid=2">Szmer</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">//kanciapa.pbf.net.pl/thread-512.html</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://i62.tinypic.com/sbmofa.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: sbmofa.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Na mapie widoczny jest podział kraju na okręgi Solidarności Walczącej (= dawne województwa wg ustawy z 1975 roku). Więcej miast tutaj; <a href="http://imgur.com/QWEtzii" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://imgur.com/QWEtzii</a><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podział Polski na strefy okupacyjne</span>:<br />
Strefa zdemilitaryzowana pod rządami PRON: żółty (powstańcy kontrolują Łódź i okolice)<br />
Zona sowiecka: czerwony<br />
Zona NRD: szary<br />
Zona czechosłowacka: niebieski<br />
Zona węgierska: zielony<br />
Podkład mapki zrobił Ruski.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://i62.tinypic.com/sbmofa.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: sbmofa.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Na mapie widoczny jest podział kraju na okręgi Solidarności Walczącej (= dawne województwa wg ustawy z 1975 roku). Więcej miast tutaj; <a href="http://imgur.com/QWEtzii" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://imgur.com/QWEtzii</a><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podział Polski na strefy okupacyjne</span>:<br />
Strefa zdemilitaryzowana pod rządami PRON: żółty (powstańcy kontrolują Łódź i okolice)<br />
Zona sowiecka: czerwony<br />
Zona NRD: szary<br />
Zona czechosłowacka: niebieski<br />
Zona węgierska: zielony<br />
Podkład mapki zrobił Ruski.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Okupacja PRL (do 1989)]]></title>
			<link>//kanciapa.pbf.net.pl/thread-502.html</link>
			<pubDate>Thu, 25 Jun 2015 11:48:28 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="//kanciapa.pbf.net.pl/member.php?action=profile&uid=2">Szmer</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">//kanciapa.pbf.net.pl/thread-502.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Pierwsza faza okupacji</span><br />
Gdy 13 grudnia 1981 r. wojska Układu Warszawskiego wkroczyły ze wszystkich stron do Polski, władze PZPR i rząd wezwały wszystkich do niestawiania oporu. "Solidarność" podjęła decyzję o rozwiązaniu struktur i zejściu do konspiracji. Wielu opozycjonistów i zbuntowanych oddziałów LWP uciekło "w las". Co za tym idzie, interwenci nie napotkali z początku właściwie żadnego oporu.<br />
<br />
Władze okupacyjne zamknęły uczelnie wyższe (w praktyce do 1985 r.). Pod ich skrzydłami przeprowadzono zjazd PZPR; na czele nowych władz stanął Andrzej Żabiński, stojący na czele grupy komunistów, którzy wcześniej poprosili sojuszników o bratnią pomoc. Okupanci we współpracy z LWP i SB zaczęli polowanie na tysiące osób zaangażowanych w l. 1980-81 w działalność opozycyjną. Niektórym oferowano wstąpienie do partii, ale w zasadzie umieszczano ich w "obozach poprawczych", część zginęła w wypadkach. Większość znanych twarzy, na czele z Wałęsą, zdołała zbiec za granicę.<br />
<br />
W roku 1982 operacja "Wiosenna Gwiazda" miała ostatecznie zlikwidować oddziały partyzanckie w lasach i na innych niedostępnych terenach. Te jednak, dozbrojone przez NATO podobnie jak afgańscy mudżahedini, stawiły zdecydowany opór. W Górach Sowich pułkownik Mieczysław Żuwaczkiewicz, jeden z buntowników z LWP, odniósł spektakularne zwycięstwo nad dwiema enerdowskimi dywizjami.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i60.tinypic.com/xmtsm8.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: xmtsm8.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Czołgi czechosłowackie, 1982 rok</div>
<br />
Nasilały się dezercje z sił prorządowych i akty sabotażu. Autorytet Żabińskiego wśród polskich komunistów okazał się nikły. Zapaść gospodarcza tylko się pogłębiła, tym bardziej że poszczególni okupanci wykorzystali okazję do ściągania tłustych kontyngentów i kontrybucji na rzecz własnych krajów.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Konferencja we Lwowie (9-11.10.1982)</span><br />
Na spotkaniu przywódców Układu Warszawskiego upokorzony Żabiński był zmuszony prosić o pozostawienie w Polsce wojsk sojuszniczych, dopóki nie zostaną pokonani wrogowie socjalizmu. W demoludach uznano po namyśle, że długa wojna z polską reakcją może być wygodnym pretekstem do ściślejszej kontroli nad własną ludnością i okazją do eksploatacji gospodarczej.<br />
<br />
Ustalono ostateczne granice stref okupacyjnych: radzieckiej, niemieckiej, czechosłowackiej i węgierskiej (Rumunia nieliczne siły pomocnicze wycofała po cichu dwa lata później). Zlikwidowano de facto centralne dowództwo LWP, a poszczególne oddziały były odtąd podległe dowódcom dywizji okupacyjnych jako oddziały wsparcia.<br />
<br />
Powstała poza tym strefa zdemilitaryzowana, gdzie władzę przyznano Patriotycznej Radzie Ocalenia Narodowego (PRON). Tworzyli ją raczej niechętni Żabińskiemu sympatycy Moczara i Jaruzelskiego, w większości związani z wojskiem, kombatantami i służbą bezpieczeństwa. Strefa zdemilitaryzowana miała służyć Układowi Warszawskiemu jako bufor, dowód dobrej woli i poletko zapasowej władzy w Polsce, alternatywnej wobec rządu warszawskiego (który rychło przestał znaczyć cokolwiek).<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">cdn.</span></span></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Pierwsza faza okupacji</span><br />
Gdy 13 grudnia 1981 r. wojska Układu Warszawskiego wkroczyły ze wszystkich stron do Polski, władze PZPR i rząd wezwały wszystkich do niestawiania oporu. "Solidarność" podjęła decyzję o rozwiązaniu struktur i zejściu do konspiracji. Wielu opozycjonistów i zbuntowanych oddziałów LWP uciekło "w las". Co za tym idzie, interwenci nie napotkali z początku właściwie żadnego oporu.<br />
<br />
Władze okupacyjne zamknęły uczelnie wyższe (w praktyce do 1985 r.). Pod ich skrzydłami przeprowadzono zjazd PZPR; na czele nowych władz stanął Andrzej Żabiński, stojący na czele grupy komunistów, którzy wcześniej poprosili sojuszników o bratnią pomoc. Okupanci we współpracy z LWP i SB zaczęli polowanie na tysiące osób zaangażowanych w l. 1980-81 w działalność opozycyjną. Niektórym oferowano wstąpienie do partii, ale w zasadzie umieszczano ich w "obozach poprawczych", część zginęła w wypadkach. Większość znanych twarzy, na czele z Wałęsą, zdołała zbiec za granicę.<br />
<br />
W roku 1982 operacja "Wiosenna Gwiazda" miała ostatecznie zlikwidować oddziały partyzanckie w lasach i na innych niedostępnych terenach. Te jednak, dozbrojone przez NATO podobnie jak afgańscy mudżahedini, stawiły zdecydowany opór. W Górach Sowich pułkownik Mieczysław Żuwaczkiewicz, jeden z buntowników z LWP, odniósł spektakularne zwycięstwo nad dwiema enerdowskimi dywizjami.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i60.tinypic.com/xmtsm8.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: xmtsm8.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Czołgi czechosłowackie, 1982 rok</div>
<br />
Nasilały się dezercje z sił prorządowych i akty sabotażu. Autorytet Żabińskiego wśród polskich komunistów okazał się nikły. Zapaść gospodarcza tylko się pogłębiła, tym bardziej że poszczególni okupanci wykorzystali okazję do ściągania tłustych kontyngentów i kontrybucji na rzecz własnych krajów.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Konferencja we Lwowie (9-11.10.1982)</span><br />
Na spotkaniu przywódców Układu Warszawskiego upokorzony Żabiński był zmuszony prosić o pozostawienie w Polsce wojsk sojuszniczych, dopóki nie zostaną pokonani wrogowie socjalizmu. W demoludach uznano po namyśle, że długa wojna z polską reakcją może być wygodnym pretekstem do ściślejszej kontroli nad własną ludnością i okazją do eksploatacji gospodarczej.<br />
<br />
Ustalono ostateczne granice stref okupacyjnych: radzieckiej, niemieckiej, czechosłowackiej i węgierskiej (Rumunia nieliczne siły pomocnicze wycofała po cichu dwa lata później). Zlikwidowano de facto centralne dowództwo LWP, a poszczególne oddziały były odtąd podległe dowódcom dywizji okupacyjnych jako oddziały wsparcia.<br />
<br />
Powstała poza tym strefa zdemilitaryzowana, gdzie władzę przyznano Patriotycznej Radzie Ocalenia Narodowego (PRON). Tworzyli ją raczej niechętni Żabińskiemu sympatycy Moczara i Jaruzelskiego, w większości związani z wojskiem, kombatantami i służbą bezpieczeństwa. Strefa zdemilitaryzowana miała służyć Układowi Warszawskiemu jako bufor, dowód dobrej woli i poletko zapasowej władzy w Polsce, alternatywnej wobec rządu warszawskiego (który rychło przestał znaczyć cokolwiek).<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">cdn.</span></span></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wstęp do scenariusza]]></title>
			<link>//kanciapa.pbf.net.pl/thread-501.html</link>
			<pubDate>Thu, 25 Jun 2015 10:24:44 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="//kanciapa.pbf.net.pl/member.php?action=profile&uid=2">Szmer</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">//kanciapa.pbf.net.pl/thread-501.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>W 1981 r. gen. Jaruzelski w tajemniczych okolicznościach zachorowuje i wyjeżdża do sanatorium na Krymie. W Warszawie wierchuszka PZPR kotłuje się o faktyczną władzę, a społeczeństwo się rozzuchwala. W końcu grupa działaczy partii pod wodzą Andrzeja Żabińskiego, I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego w Katowicach, prosi Układ Warszawski o interwencję. Wojska sowieckie, wschodnioniemieckie, czechosłowackie i węgierskie wkraczają do Polski 13 grudnia 1981 roku.<br />
<br />
Duża część robotników i zbuntowanych oddziałów LWP tworzy podziemną Solidarność Walczącą, która szybko wchłania także większość opozycji. Wobec masowego oporu nowe władze (I sekretarzem PZPR zostaje Żabiński po rezygnacji Jaruzelskiego) zostają uznane w Moskwie za niezdolne do samodzielnego utrzymania władzy. Polska zostaje podzielona na czas nieokreślony na strefy okupacyjne.<br />
<br />
Jedynie skrawek w środku kraju, z centrum w Łodzi, zostaje strefą zdemilitaryzowaną, szybko nazwaną "polskim Vichy". Rządzi tutaj mundurowa klika bliska nacjonalkomunizmowi, zwalczająca "bandyckie" podziemie siłami MO i odnowionego KBW (Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego). W praktyce z czasem terror jest tutaj najsłabszy, podobnie jak w sąsiedniej zonie węgierskiej. W zonie czechosłowackiej władze okupacyjne wyręczają się w dużym stopniu środowiskami ugodowych (wobec siebie) komunistów. W strefie enerdowskiej panuje skrajny zamordyzm i pachnie germanizacją. W radzieckiej -- niewiele lepiej.<br />
<br />
W Moskwie trwa parada niemotowatych sekretarzy-tetryków: Andropow (1982-1984), Czernienko (1984-1985), Wiktor Griszyn (od 1985). Po śmierci Żabińskiego (1988) I sekretarzem PZPR zostaje Albin Siwak. (Rezyduje on w Warszawie, a jego władza jest iluzoryczna). W bloku wschodnim, po 1981 r. wyjątkowo pogardzanym i izolowanym przez Zachód, widać wszelkie oznaki rozkładu: wszędzie podnosi głowę opozycja partyjna i pozapartyjna. Rządy demokracji ludowej chwieją się w posadach. Nawet w ZSRR coraz szersze są żądania zmian, a władze partii nie cieszą się autorytetem.<br />
<br />
6-11 lutego 1989 roku powstanie łódzkie, przeprowadzone siłami Solidarności Walczącej i robotników, zmusza członków PRON (Patriotycznej Rady Ocalenia Narodowego, "rządu" strefy zdemilitaryzowanej) do ucieczki z miasta. Siły komunistyczne zostają rozbrojone; część z nich przechodzi na stronę nowych władz. Powstaje Komitet Odnowy Polski (KOP). KOP ogłasza początek powstania narodowego i zapowiada jak najszybszą demokratyzację wyzwolonych terenów.</blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>W 1981 r. gen. Jaruzelski w tajemniczych okolicznościach zachorowuje i wyjeżdża do sanatorium na Krymie. W Warszawie wierchuszka PZPR kotłuje się o faktyczną władzę, a społeczeństwo się rozzuchwala. W końcu grupa działaczy partii pod wodzą Andrzeja Żabińskiego, I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego w Katowicach, prosi Układ Warszawski o interwencję. Wojska sowieckie, wschodnioniemieckie, czechosłowackie i węgierskie wkraczają do Polski 13 grudnia 1981 roku.<br />
<br />
Duża część robotników i zbuntowanych oddziałów LWP tworzy podziemną Solidarność Walczącą, która szybko wchłania także większość opozycji. Wobec masowego oporu nowe władze (I sekretarzem PZPR zostaje Żabiński po rezygnacji Jaruzelskiego) zostają uznane w Moskwie za niezdolne do samodzielnego utrzymania władzy. Polska zostaje podzielona na czas nieokreślony na strefy okupacyjne.<br />
<br />
Jedynie skrawek w środku kraju, z centrum w Łodzi, zostaje strefą zdemilitaryzowaną, szybko nazwaną "polskim Vichy". Rządzi tutaj mundurowa klika bliska nacjonalkomunizmowi, zwalczająca "bandyckie" podziemie siłami MO i odnowionego KBW (Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego). W praktyce z czasem terror jest tutaj najsłabszy, podobnie jak w sąsiedniej zonie węgierskiej. W zonie czechosłowackiej władze okupacyjne wyręczają się w dużym stopniu środowiskami ugodowych (wobec siebie) komunistów. W strefie enerdowskiej panuje skrajny zamordyzm i pachnie germanizacją. W radzieckiej -- niewiele lepiej.<br />
<br />
W Moskwie trwa parada niemotowatych sekretarzy-tetryków: Andropow (1982-1984), Czernienko (1984-1985), Wiktor Griszyn (od 1985). Po śmierci Żabińskiego (1988) I sekretarzem PZPR zostaje Albin Siwak. (Rezyduje on w Warszawie, a jego władza jest iluzoryczna). W bloku wschodnim, po 1981 r. wyjątkowo pogardzanym i izolowanym przez Zachód, widać wszelkie oznaki rozkładu: wszędzie podnosi głowę opozycja partyjna i pozapartyjna. Rządy demokracji ludowej chwieją się w posadach. Nawet w ZSRR coraz szersze są żądania zmian, a władze partii nie cieszą się autorytetem.<br />
<br />
6-11 lutego 1989 roku powstanie łódzkie, przeprowadzone siłami Solidarności Walczącej i robotników, zmusza członków PRON (Patriotycznej Rady Ocalenia Narodowego, "rządu" strefy zdemilitaryzowanej) do ucieczki z miasta. Siły komunistyczne zostają rozbrojone; część z nich przechodzi na stronę nowych władz. Powstaje Komitet Odnowy Polski (KOP). KOP ogłasza początek powstania narodowego i zapowiada jak najszybszą demokratyzację wyzwolonych terenów.</blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pytania o scenariusz]]></title>
			<link>//kanciapa.pbf.net.pl/thread-498.html</link>
			<pubDate>Wed, 24 Jun 2015 23:26:04 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="//kanciapa.pbf.net.pl/member.php?action=profile&uid=2">Szmer</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">//kanciapa.pbf.net.pl/thread-498.html</guid>
			<description><![CDATA[jw.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[jw.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>