Siedziba Towarzystwa - Wersja do druku +- Kanciapa: historie nieprawdziwe (//kanciapa.pbf.net.pl) +-- Dział: Archiwum Kanciapy (//kanciapa.pbf.net.pl/forum-4.html) +--- Dział: Szczytowy okres wczesnokanciapowy (//kanciapa.pbf.net.pl/forum-168.html) +---- Dział: 1. Wielowódstwo (//kanciapa.pbf.net.pl/forum-5.html) +----- Dział: Stowarzyszenia polityczne (//kanciapa.pbf.net.pl/forum-15.html) +------ Dział: Towarzystwo Polskie i Patryjotyczne (//kanciapa.pbf.net.pl/forum-17.html) +------ Wątek: Siedziba Towarzystwa (/thread-110.html) |
Siedziba Towarzystwa - Czerwony - 08.04.2014 Marszałkowska 28/30, róg Mokotowskiej
WARSZAWA Miejsce najlepszych partyjek wista i szachów przy kawie, herbacie i alkoholu. W przerwach rozmowy o polityce. Odp: Siedziba Towarzystwa - ers - 08.04.2014 Stanisław przybył do Warszawy w interesach. Gdzie, jak nie w stolicy, można dowiedzieć się o nowych przedsięwzięciach i firmach? Chcąc posłuchać plotek i spotkać się z Sikorskim Koniecpolski wstąpił do lokalu na Mokotowskiej.? Po wejściu ściągnął płaszcz i usiadł przy stoliku. Odp: Siedziba Towarzystwa - Czerwony - 08.04.2014 Sikorski bawił nieco dalej, przy stole bilardowym. Grając, wymieniał ze stojącymi wokół kolegami uwagi nt. bieżących wydarzeń i nieprzyzwoite dowcipy. Gdy skończył partię, z kilkoma towarzyszami podszedł do Koniecpolskiego i ukłonił się lekko. - Sikorski, witam waszmości! Nie ma kto nas sobie przedstawić, ale ja widziałem pana na rycinie w gazecie. Cóż pana sprowadza do Warszawy? - zapytał, unosząc pytająco brew. Odp: Siedziba Towarzystwa - ers - 08.04.2014 -Witam, Waszmościa. Jak mniemam pan Sikorski? Najpierw się przedstawię. Stanisław Adam Koniecpolski, herbu Pobóg. Do tego pięknego miasta sprowadzają mnie interesy, ale może o tym porozmawiamy na osobności? Odp: Siedziba Towarzystwa - Czerwony - 08.04.2014 - Pan wybaczy, ale nie zwykłem udawać się dans la intimite z panami, którym się dopiero przedstawiłem. Myślę, że mogłoby to zaszkodzić mojej reputacji wśród dam - Powiedział Sikorski, wywołując rechot u kolegów. Gdy już skończyli się śmiać, podkręcił wąsa i dodał: - No, niechże się pan nie obraża na te niewinne żarty. Nie potrafię sobie wyobrazić interesów, które musiałbym trzymać w tajemnicy. To rzeczy zbyt banalne i przyziemne, by przywiązywać do nich wagę. Jeśli ma pan ze mną interes do ubicia proszę mówić, nie mam przed moimi kolegami sekretów. |